Standard

no i co
z tymi marzeniami które
chciałeś zamieniać na plany
co z tymi
serca drgnieniami które
przypominały ci
że żyjesz
co z tą
podróżą na księżyc
łapaniem gwiazd
i z tym zachwytem
słońcem wiatrem ślimakiem
pianinem które
zamieniłeś na regał
uśmiechem od ucha do ucha
książką nieskończoną
pokrytą kurzem
muzyką która
lekarstwem ci była
co z tym zdziwieniem
że jak się rodzisz
to jesteś taki mały
i wielki bo
kochasz bezwarunkowo
co z tym dzieckiem
którym byłeś
wczoraj jeszcze

Komentarze