Standard

nie martwiłbym się czy
się nie przeziębisz
nie czekał jak frajer na
wiadomość czy znajdziesz czas na
pizzę herbatę nic nie robienie
marzeniami się dzielenie
filmów oglądanie
chipsów testowanie
nie odczuwałbym radości od
rana samego na samą
myśl o zobaczeniu
cienia uśmiechu twego
szelmowskiego szyderczego
zawsze niewinnego
nie unosiłbym się ponad
rzeczywistość
przeciętność
nieprzewidywalną oczywistość
na smutek nieobojętność
nie wiedziałbym że wbrew
logice można wybaczać zanim
pomyśleć się zdąży
lub że kupować kanapkę
można godzinę i mieć
przy tym poważną minę
nie pytałbym czy wolisz
pikantne czy łagodne
różne czy podobne
meksykańską bez fasoli
bez keczupu czy bez coli
nie nuciłbym o tych żonkilach
które nie zakwitną
jak zeszłej wiosny
ani o tej rybie bez wody
ani o tym lwie bez dżungli
nie czekałbym aż
się obudzisz by twym
marzeniom życie wydłużyć
miałbym życie spokojniejsze
może i łatwiejsze lecz
nie miałbym złudzeń
ani szaleństwa za darmochę
gdybym cię nie kochał
lub choć mniej trochę

Komentarze