Standard

to my gonimy w locie sny
marzeniom przywracamy życie
tańcząc kroczymy bez pytań czy
czynimy należycie

to my wprost z drzewa owoc rwiemy
symfonii zachwycamy się brzmieniem
i upadając wciąż idziemy
nie zniechęcając się zmęczeniem

to my komponujemy dzień i noc
i gwiazdom blask kradniemy
w miłości nie wątpimy moc
na skale budujemy

to my nie umieramy wciąż
pod życia prąd płyniemy
i rozpościerać skrzydła swe
jak orły ciągle chcemy

wbrew temu co uważa świat
na nieśmiertelność nadzieję mamy
nie licząc godzin ani lat
za światłem podążamy

to my widzimy czego się zobaczyć nie da
wierzymy w to co nie do wiary
poezji pragnąc tak jak chleba
nie obawiając się kary

w księżyca świetle kąpiąc się
nad szczyty gór sięgamy
choć się z nas śmieją wiemy że
i tak świat zwyciężamy

Komentarze