Standard

wśród nocnej ciszy
nic już dziś nie słyszysz
zamiast serca swego
głosu co jak
grzyby bez bigosu
bez miłości usycha
na nogę jedną
utyka raz po raz
jeszcze czas
przecież masz
póki bije
choć nierówno
niemiarowo
i nieśmiało
tak niedawno było
mało każdej chwili
pocałunku przytulenia
duszy głupiej uniesienia
gdy choinki pierwszy blask
gdy w prezentach
chowasz twarz
by znów kochać
jeszcze czas
przecież masz

Komentarze