Standard

dwa serca
w różnym tempie bijące
u mnie już księżyc
u ciebie wciąż słońce
jak my co dzień
z upadku wschodzące
tysiące mil
miliony chwil
niezapomnianych
dwie garście słów
na wiatr niepotrzebnie
w pośpiechu rzucanych
u ciebie dzień
noc u mnie już
pocałunków pierwszych cień
nie onieśmiela nas już
choć zupełnie jesteśmy inni
nie tak bardzo już niewinni
to nasze światy dwa
zalewa tęsknota
by zwykłe tylko być
by dłoń do dłoni wtulić
by słowa te
nie opuszczaj mnie
nie musiały
nigdy być
wypowiedziane

Komentarze