Standard

jeśli wola twa
bym nie mówił już
gdy płonące
skrzypce twe
pokrył biały kurz i
papierosowy dym
gdzieś tam znad chmur
pod którymi na dachu
kąpie się ta której
piękno powaliło cię tak
że runął mur
świadomości twej
potężniejszy niż
ten alleluja chór
akordy dwa
ćwierćnuta ta
przy której serce leci
do tych co by
urodzić mogły się proszą
wciąż nienarodzone dzieci
przez zasłony
naszymi pocałunkami zużyte
co mogłeś zrobiłeś
kapelusz Pana Pieśni
co kryje nieodkryte
na wieszaku melancholii
niedbale powiesiłeś
nim wypełnią się
nieba rzeki muzyką twą
jeśli wola twa
bym zaśpiewał ci
o aniołach co
przyjaciółmi są
po miłości kres
tańcz mnie
jeśli chcesz

Komentarze